|
KAWAŁY I DOWCIPY
"Kawały i Dowcipy o Babie"
| Część 2 |
[1]
[2] [3]
[4]
Dział ten zawiera śmieszne i zabawne
kawały i dowcipy. Znajdziecie tutaj przeogromny zbiór kawałów
i dowcipów o Kobietach, o Księżach, o Mężczyznach, o
Policjantach, o Wariatach, o Więźniach i wiele wiele innych.
Co będę Wam pisał, najlepiej sami się przekonajcie...
Zapewnimy Wam dobrą zabawę!! Zapraszam i życzę przyjemnego
czytania.
*
* * * * * * * * * * * *
Po
przebadaniu pacjentki lekarz stwierdza:
- Na pani chorobę są tylko dwa lekarstwa. Niestety, oba
nieskuteczne...
Przychodzi
baba do lekarza z betoniarką na plecach.
- Co pani taka zmieszana?
Przychodzi
baba do lekarza z kulą w głowie.
- Co pani do łba strzeliło?!
Przychodzi
baba do lekarza z kierownicą w plecach.
- Kto panią tu skierował?
Przychodzi
baba do lekarza z telefonem na głowie.
- Kto pani taki numer wykręcił ?
Przychodzi
baba do lekarza z piłą w plecach.
- Oj panie doktorze proszę mi pomoc. Głowa mnie boli, a jak
mnie suszy i jeść nic nie mogę....
- To po co Pani piła ??
Przychodzi
baba z dzieckiem do lekarza, lekarz do niej:
- Proszę się rozebrać i położyć.
- Ale panie doktorze! To moje dziecko jest chore!
- Jemu już nic nie pomoże... Zrobimy nowe!
Przychodzi
baba do lekarza.
- Panie doktorze, niech mi pan zrobi nowy otwór.
Lekarz znacząco puka się w czoło.
- Nie, nie tutaj, bo by mi mąż jajami oczy powybijał.
Przychodzi
baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skąd u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno.
Przychodzi
baba do lekarza z zezem zbieżnym:
- Co pani taka skupiona?
Przychodzi
baba do lekarza i mówi:
- Proszę doktora, cierpię na zaniki pamięci..
- Od kiedy?
- Co od kiedy?
Przychodzi
baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ściąga majtki.
- Ależ droga pani ! - protestuje lekarz
- Ja jestem dentysta, ginekolog przyjmuje piętro niżej !
- Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba
- Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę? Zakładał!
No to teraz ją pan wyciągaj !
Ach,
przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, wszyscy mówią
mi, że ja jestem nienormalna, lubię naleśniki.
- Ależ skąd, ja też lubię naleśniki - odpowiada lekarz.
- Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam cała szafę naleśników.
Przychodzi
baba z dzieckiem do lekarza, lekarz do niej:
- Proszę się rozebrać i położyć.
- Ale, panie doktorze! To moje dziecko jest chore!
- Jemu już nic nie pomoże, zrobimy drugie.
Przychodzi
baba do lekarza i już od progu wywija nogą.
- Co pani jest? - pyta się zdziwiony lekarz.
- Hulajnoga.
Przychodzi
gruba baba do lekarza.
- Panie doktorze, proszę mi dać coś, żebym schudła.
Lekarz dał jej pudełko tabletek z przykazaniem, aby brała
przez miesiąc codziennie jedną. Baba, niewiele myśląc, pożarła
wszystkie zaraz po wyjściu z gabinetu. Po tygodniu przychodzi
znowu, chuda jak szczapa, skóra na niej wisi. Lekarz obejrzał
ją krytycznie, zebrał skórę, naciągnął i zawiązał na głowie
kokardę. Baba wychodzi z gabinetu, spotyka znajomą.
- Oj, jak ty bardzo schudłaś! A jaką masz ładną kokardę na
głowie!
- Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że mam obrośniętą
klatkę piersiową.
Przychodzi
baba do lekarza z okularami w brzuchu.
- Co pani dolega? - pyta się lekarz.
- Ślepa kiszka.
Przychodzi
baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko.
Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie. Pracuje do czwartej.
Przychodzi
baba do lekarza z amigą na sznurku i mówi:
- Ja do uśpienia...
Przychodzi
baba do lekarza, ten ja zbadał i mówi:
- Ma pani raka!
- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi okłady z błota!
- A to pomoże?
- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi....
Przychodzi
baba do lekarza z nogą w gipsie:
- Czy ja mogłabym już zacząć chodzić po schodach, panie
doktorze?
- A dawno pani nosi gips?
- Już trzeci miesiąc. Ale mieszkam na czwartym piętrze,
doktorze. I znudziło mi się, do kurwy nędzy, ciągłe włażenie
po rynnie.
Przychodzi
baba do lekarza, a lekarz się ją pyta:
-Kim Pani jest z zawodu?
-Nauczycielka.
-Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi.
Po
przejrzeniu wyników lekarz mówi do baby :
- Ma pani kamienie w pęcherzu żółciowym, zwapnienia w płucach,
piasek w moczu...
- Panie doktorze! A czy mam trochę cementu? Bo widzi pan, mąż
będzie budował domek na działce...
Lekarz
do baby:
- Ma pani zapalenie śledziony.
- To możliwe, panie doktorze. Ostatnio jadłam dużo śledzi!
Przychodzi
baba do lekarza.
- Panie doktorze niech mi pan przepisze cos na swędzenie. Tylko
cos taniego, bo lekarstwa tyle teraz kosztują...
- Niech się pani drapie!
Przychodzi
baba do lekarza.
Lekarz ją bada, nie mogąc powstrzymać się od zatykania nosa.
- Nie mogłaby pani się częściej kąpać?
- Ale ja się kapie codziennie!
- To niech pani chociaż w wannie wodę częściej zmienia!
Przychodzi
baba do lekarza.
- Panie doktorze, nikt nie traktuje mnie poważnie.
- Żartuje pani!!!?
Przychodzi
olbrzymia baba do lekarza:
- Pani problem mnie przerasta.
Przychodzi
baba do lekarza i od progu skacze sztywno na dwóch nogach:
- Panie doktorze, czy mógłby pan sprawdzić czy sobie dobrze
spiralę założyłam?
Przychodzi
baba do weterynarza, a weterynarz na to:
- Chyba się pani coś po..., no!, pomyliło?!
Przychodzi
ciężarna baba do lekarza:
- Panie doktorze, dziewiąty miesiąc mija, a ja nic...
- A bóle Pani ma?
- A co to Pan doktor ślepy...?
Przychodzi
baba do ginekologa.
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę światło?
Przychodzi
baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, za ile wyzdrowieję?
A lekarz na to:
- Za kilkanaście milionów...
|